Czarownica musi być. Koniecznie z miotłą, która jak wiadomo służy do wymiatania zła z chałupy ;) Drugie samodzielne szydłodzieło. Najwięcej kłopotu było z kapeluszem, który nie chciał się fantazyjnie układać. Włosy w nieładzie, efekt zamierzony. Suknia czarna. Prawidłowo.